Piekarnia hostii w Angoli
Projekty misyjne
to aktualnie robimy
Piekarnia hostii w Angoli
potrzebna kwota na zakup maszyn: 303500 zł
przekazaliście w tym miesiącu: 28814 zł
9%
w zeszłym miesiącu: 291910 zł
96%
320724 zł
w sumie na ten projekt przekazaliście
dzięki Wam parafie w Angoli będą mogły sprawować Eucharystię
Darczyńcy
osoba miejscowość data kwota cel
Maciej Lublin 25.01.2022 2 zł Piekarnia hostii w Angoli
Krzysztof Wrocław 24.01.2022 500 zł Piekarnia hostii w Angoli

Angola ogłosiła niepodległość 11 listopada 1975 roku, od końca XV wieku znajdowała się pod panowaniem Portugalii. Ale zaraz po tym akcie wolnościowym w kraju wybuchła wojna domowa, która trwała 28 lat. Pustoszący kraj konflikt zbrojny był konsekwencją „zimnej wojny” światowych mocarstw i ingerencją sił zewnętrznych w konflikt plemienny w kraju afrykańskim. Wieloletnie walki, rabunkowa eksploatacja bogactw naturalnych i destrukcja podstawowych dziedzin gospodarki doprowadziła kraj do ruiny ekonomicznej. 

Pierwsi sercańscy misjonarze pojawili się w Angoli w 2004 roku, czyli dwa lata po zakończeniu wojny domowej. Na początku głównym celem misjonarzy było, jak podkreśla ekonom prowincjalny, brat José Manuel Braz Ferreira SCJ: „budowanie struktur, zapewnianie jedności w tym rozdartym kraju i ograniczanie skutków działań wojennych”. Dopiero wtedy można było rozpocząć ewangelizację.


Obecnie w Angoli sercanie tworzą trzy wspólnoty. Największa znajduje się w stolicy kraju, Luandzie. Misjonarze prowadzą tutaj parafię z czterema dużymi ośrodkami duszpasterskimi oraz niższe seminarium (filozofię studiuje 20 kandydatów). Oprócz tego wspierają diecezję w działalności formacyjnej oraz stacji radiowej „Maria”. Ważnym obszarem działania wspólnoty jest sklep z przedmiotami religijnymi, który zaopatruje diecezje w całym kraju w materiały liturgiczne: 

Dość szybko zauważyliśmy, że w Angoli jest duże zapotrzebowanie w artykuły religijne. Teraz otrzymujemy zapytania ze wszystkich zakątków kraju.

– mówi brat José Manuel. 

Największy problem jest z hostiami. Na terenie Angoli produkcją chleba eucharystycznego zajmują się siostry klaryski, ale nie są w stanie zaopatrzyć całego kraju. Dlatego hostie są sprowadzane z Portugalii. Aktualnie sercanie rocznie importują 2,5 miliona małych komunikantów i 25 tysięcy dużych hostii na sprzedaż. Problemem jest transport morski, który trwa około dwóch miesięcy, a jakość hostii po takiej podróży na statku często pozostawia wiele do życzenia

Rozwiązaniem tego problemu byłaby budowa piekarni hostii na terenie Angoli. Produkcja byłaby tańsza, a ich sprzedaż bardziej opłacalna, dzięki czemu wspólnota mogłaby utrzymać się z własnej pracy. Aby to zrobić, potrzebny jest zakup maszyn do wypieku, suszenia i wycinania hostii. Tego typu sprzęt nie jest dostępny w Afryce. Maszyny trzeba sprowadzić z Włoch, dlatego koszt całej inwestycji to 65 tysięcy euro (około 300 tysięcy złotych, z czego 195 tysięcy złotych to cena maszyny do wypieku hostii, 68 tysięcy złotych - wycinarki, 31 tysięcy złotych - suszarni, a 9,5 tysiąca to koszt transportu maszyn do Angoli).


Zachęcamy do włączenia się w ten wyjątkowy projekt, jakim jest budowa piekarni chleba eucharystycznego w Angoli i tym samym przyczynienie się do tego, aby w żadnej diecezji tego afrykańskiego kraju nie zabrakło hostii do sprawowania Eucharystii

poznaj inne projekty
to już zrobiliśmy
to aktualnie robimy