22 Kwietnia Misje
Ain Ebel – świadek historii i klejnot południa

W ramach projektu „Pomoc dla Ziemi Świętej” objęliśmy pomocą humanitarną chrześcijan z Ain Ebel w związku z działaniami wojennymi na tych terenach. Zapraszamy do lektury artykułu o libańskiej wiosce chrześcijańskiej uwięzionej w ogniu konfliktu na południu kraju.


Położenie i geografia – kraina wybrana przez historię

Ain Ebel to miejscowość położona w południowym Libanie, należąca administracyjnie do okręgu Nabatieh w regionie Bint Jbeil. Znajduje się około 140 km od Bejrutu oraz w linii prostej około 25 km od wybrzeża Morza Śródziemnego. Wieś rozciąga się na wzgórzu, na wysokości od 750 do 850 metrów nad poziomem morza.

Jej lokalizacja nie jest przypadkowa. Od wieków stanowiła strategiczny punkt na szlaku handlowym łączącym Tyr z Damaszkiem i Hajfą. Położenie to czyniło ją miejscem styku kultur i cywilizacji, a także częścią naturalnego łańcucha źródeł wodnych biegnących w kierunku Kany, a dalej ku wybrzeżu.

Według historyka Josepha Toufika Khoreicha nazwa „Ain Ebel” oznacza „Źródło Mnichów” – od aramejskiego „ain” (źródło) i „ebel” (pustelnik lub mnich). Inne interpretacje wskazują, że „Ebel” może być zniekształconą formą imienia Baal, semickiego bóstwa burzy, co nadawałoby nazwie znaczenie „Źródło nawadniania”. Z kolei w klasycznym języku arabskim nazwę tłumaczy się jako „Źródło wielbłądów”.

Miejscowość charakteryzuje się klimatem śródziemnomorskim z wyraźnie zaznaczonymi czterema porami roku. Jesień i wiosna są łagodne i deszczowe, zima jest mroźna i czasami śnieżna, natomiast lato suche i przyjemne, ze średnimi temperaturami w granicach 25–27°C.

Głównymi produktami rolnymi są oliwki, migdały, kasztany, orzechy pekan, winogrona, figi, granaty i jabłka. Okolicę okalają lasy dębowe i sosnowe rozciągające się na obrzeżach wsi.

Początki – od Kananejczyków po Rzymian

Ślady działalności ludzkiej na tym obszarze sięgają paleolitu dolnego. Znalezione narzędzia kamienne świadczą o wczesnym osadnictwie i aktywności łowieckiej. W okolicy odkryto również pozostałości archeologiczne z czasów biblijnych.

W starożytności na terenie Ain Ebel znajdowała się świątynia poświęcona kananejskiej bogini Aszerze, zwanej „Matką Bogów”. W pewnym sensie duchowa ciągłość tego miejsca trwa do dziś poprzez kult Maryi, Matki Bożej – patronki wsi, na której cześć organizowane są coroczne uroczystości w sierpniu.


Na obrzeżach miejscowości, w rejonie Shlaaboun, francuski historyk Ernest Renan – działający z ramienia Napoleona III – odkrył starożytne cmentarzyska oraz liczne struktury archeologiczne. Opisywał krajobraz pełen podziemnych korytarzy, kamiennych budowli i rzeźbionych sarkofagów, wiążąc te miejsca z biblijnym miastem Shaalabbin z plemienia Dana.

Wśród odkryć znajdowała się także fenicko-rzymska świątynia z II–III wieku n.e., poświęcona Apollinowi i Artemidzie (utożsamianej z Dianą i Astarte). Z jednego z grobowców Renan wydobył płaskorzeźbę przedstawiającą te bóstwa. Została ona przetransportowana do Francji i obecnie znajduje się w Luwrze jako przykład sztuki fenicko-rzymskiej. W 2011 roku do Ain Ebel przekazano jej replikę.

Na ścieżkach Ewangelii

Ain Ebel zajmuje szczególne miejsce na mapie duchowej regionu. Leży pomiędzy Dolną Galileą a tzw. „Galileą Narodów”, w samym sercu terenów, które przemierzał Jezus Chrystus podczas swoich podróży między Nazaretem, Tyrem i Sydonem. Miejscowość położona jest wzdłuż historycznego szlaku źródeł wodnych, który łączył Galileę z wybrzeżem Morza Śródziemnego. Szlak ten przebiegał przez Kanę – miejsce cudu przemiany wody w wino – a następnie prowadził do Tyru. Dzięki temu Ain Ebel znajduje się na przecięciu ważnych dróg religijnych i kulturowych.


Dostępne źródła wskazują, że miejscowość była nieprzerwanie zamieszkana co najmniej od XVI wieku, kiedy to chrześcijańscy osadnicy, głównie maronici, migrowali z północnego Libanu, aby uprawiać feudalne ziemie południa. Proces ten nasilił się za panowania emira Fakhra al-Dina II. Wysłał on maronickich osadników, aby uprawiali ziemię i zabezpieczali granice, czyniąc Ain Ebel jednym z pierwszych filarów jego wizji zjednoczonego Libanu oraz symbolem obecności chrześcijan na południu kraju. Do dziś niemal całą populację miejscowości stanowią chrześcijanie, głównie wyznania maronickiego.

Miejscowość, licząca około 5000 mieszkańców, przez długi czas należała do najbardziej produktywnych rolniczo obszarów regionu. Tradycje ustne mówią o codziennej karawanie 40 wielbłądów wyruszającej do portu w Tyrze z ładunkiem produktów rolnych – co stanowiło symbol gospodarczego znaczenia Ain Ebel.

Edukacja i rola jezuitów

W 1888 roku mieszkańcy Ayn-Ebel przekazali Ojcom Jezuitom rozległą działkę, popierając tę decyzję petycją podpisaną przez niemal wszystkich mieszkańców. Był to wyraz silnego przywiązania do edukacji i współpracy z Towarzystwem Jezusowym.

Dziś w Ain Ebel działają trzy szkoły – dwie prywatne (Najświętszego Serca i Świętego Józefa) oraz jedna publiczna – wywodzące się z tej tradycji. Szkoła Najświętszego Serca, założona w 1881 roku, należy do najstarszych w regionie. Co istotne, Ain Ebel było również jednym z pionierów koedukacji na Wschodzie, ponieważ szkoła jezuicka otworzyła swoje podwoje zarówno dla chłopców, jak i dziewcząt w czasach, gdy był to odważny i niezwykły krok – potwierdzający prawo do edukacji dla wszystkich i wyprzedzający swoją epokę.


Krew, która ukształtowała Wielki Liban

Po zakończeniu panowania osmańskiego w 1918 roku i przejściu pod mandat francuski w 1920 roku, mieszkańcy Ain Ebel wyraźnie opowiedzieli się za przyłączeniem do Wielkiego Libanu, sprzeciwiając się wcieleniu południa do sąsiednich podmiotów.

5 maja 1920 roku, w obliczu narastających napięć w regionie, milicja szyicka dowodzona przez Mahmouda Bazziego zaatakowała wioskę. Zginęło ponad 100 mieszkańców Ain Ebel. Mieszkańcy bronili swojej miejscowości od świtu do zmierzchu, aż do wyczerpania amunicji.

Dokument franciszkański opisujący te wydarzenia podaje, że napastnicy dopuszczali się aktów skrajnej przemocy, nie oszczędzając nikogo. Ocaleni uciekli na południe, do Hajfy, skąd francuskie statki przetransportowały ich do Tyru. Miejscowość została całkowicie zniszczona, a uszkodzenia dwóch kościołów, szkoły i klasztoru wskazywały na religijnie motywowany charakter ataku. Sąsiednie wioski Debel i Rmaich również padły jego ofiarą. Porządek przywrócono dopiero po interwencji sił francuskich, 12 dni później.

W czasie oczekiwania na powrót do swojej wsi pojawiły się doniesienia, że żołnierz służący w armii brytyjskiej proponował mieszkańcom sprzedaż ich nieruchomości syjonistom, argumentując, że nie mają gwarancji powrotu do Ain Ebel. Wszyscy jednak odmówili. Był to kolejny przykład presji wywieranej na chrześcijan z okręgu Tyru, aby opuścili swoje ziemie i wyemigrowali z regionu.

Masakry te utwierdziły maronitów w przekonaniu, że cały region Jabal Amil (kulturowo-geograficzny obszar w południowym Libanie, obejmujący głównie tereny górzyste po obu stronach rzeki Litani, między Morzem Śródziemnym na zachodzie a dolinami Wadi al-Tajm, Bekaa i Hula na wschodzie) powinien zostać włączony do Wielkiego Libanu, którego granice ostatecznie ustalono podczas konferencji w San Remo w 1920 roku.

Ain Ebel dziś – dziedzictwo i przyszłość

My, mieszkańcy Ain Ebel, głęboko wierzymy w naszą misję oraz w co najmniej dwie fundamentalne wartości: ochronę życia w przygranicznych miejscowościach, które nie zaznają spokoju z powodu konfliktów, oraz czynienie życia bardziej humanitarnym i piękniejszym dzięki naszej pracy.

Ci, którzy niosą przesłanie Ain Ebel, postrzegają siebie jako posłańców nadziei i twórców pozytywnych zmian.

Ain Ebel to nie tylko punkt na mapie. To:
• świadek historii, którego korzenie sięgają tysięcy lat,
• duchowa brama na szlaku Chrystusa między Galileą a Tyrem,
• skarb archeologiczny, którego część dziedzictwa przechowywana jest w Luwrze,
• symbol narodowy, który krwią i godnością zapłacił za powstanie Wielkiego Libanu,
• pionier w dziedzinie edukacji, wyprzedzający swoje czasy dzięki wprowadzeniu koedukacji,
• miejsce na styku czasu i wieczności, ziemi i nieba, dziedzictwa i przyszłości.

Edgard Barakat, Ain Ebel


Ain Ebel leży zaledwie 7,5 kilometra od granicy libańsko-izraelskiej i obecnie znajduje się w strefie działań Sił Obronnych Izraela (IDF) na terytorium Libanu, gdzie toczą się walki z Hezbollahem. Mimo wezwania do ewakuacji przez rząd libański, 370 rodzin zdecydowało się pozostać w swoich domach. Obecnie mieszkańcy mają trudności z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Brakuje żywności, leków, a zniszczenia infrastruktury powodują niestabilne dostawy energii elektrycznej i wody.

We współpracy z Archidiecezją Maronicką Antelias do Ain Ebel dostarczamy: naładowane lampy elektryczne, które zapewniają światło w warunkach niestabilnych dostaw prądu, paliwo niezbędne do funkcjonowania gospodarstw domowych (6 ton co 15 dni) oraz leki o wartości kilku tysięcy złotych miesięcznie.

Pomóż nam ocalić nie tylko ludzi, ale i duchowe dziedzictwo chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie.