Szpital misyjny w Zambii
Projekty misyjne
to aktualnie robimy
Szpital misyjny w Zambii
potrzebna kwota na budowę laboratorium: 350000 zł
przekazaliście w tym miesiącu: 0 zł
0%
w zeszłym miesiącu: 0 zł
0%
0 zł
w sumie na ten projekt przekazaliście
Darczyńcy
osoba miejscowość data kwota cel

Katondwe to duża wioska w buszu we wschodniej Zambii w dolinie rzeki Luangwa. Większość domów to proste gliniane chatki, bez dostępu do bieżącej wody i stabilnego prądu. 41 tysięcy mieszkańców regionu żyje głównie z uprawy kukurydzy i rybołówstwa. To ostatnie bywa jednak śmiertelnie niebezpieczne. Wystarczy chwila nieuwagi nad rzeką, by z wody wynurzył się krokodyl lub by podpłynąć zbyt blisko stada hipopotamów.

Od ponad 60 lat w samym sercu tej rzeczywistości działa Szpital Misyjny pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katondwe. To jedyny szpital w całym powiecie Luangwa i dla tysięcy ludzi jedyna realna szansa na ratunek. Prowadzą go Siostry Służebniczki NMP Niepokalanie Poczętej (Starowiejskie). Do szpitala trafiają kobiety po ciężkich porodach, dzieci z malarią i ciężką anemią, ofiary wypadków drogowych, pogryzień przez dzikie zwierzęta, pacjenci wymagający pilnych operacji. Przybywają pieszo, na rowerach, na prowizorycznych noszach, czasem przeprawiają się przez rzekę z Mozambiku lub Zimbabwe.

Do szpitala trafiła kobieta z Mozambiku, której rękę niemal oderwał krokodyl. Rana była ciężko zakażona, a jej stan krytyczny. Dodatkowo w trakcie leczenia okazało się, że jest w ciąży bliźniaczej. Dzięki dwumiesięcznej, intensywnej terapii udało się nam uratować jej życie i zachować około 50% sprawności ręki. Kobieta wróciła do domu, oczekując narodzin dzieci

- opowiada siostra Krystyna Matusz ABMV, misjonarka z Zambii.


Siostry Starowiejskie, oprócz zarządzania szpitalem, pracują jako pielęgniarki, anestezjolożki i techniczki radiologiczne. Dyrektorką jest siostra Mirosława Góra ABMV, chirurg. Przez 30 lat była jedynym lekarzem w powiecie. Dziś wspiera ją troje specjalistów. Jednak to wciąż za mało. W szpitalu obsadzonych jest zaledwie 35% potrzebnych etatów medycznych, a państwowe wsparcie dla tej placówki wynosi około 12 tysięcy złotych miesięcznie. Mimo to, ten niewielki zespół medyczny pomaga rocznie blisko sześciu tysiącom pacjentów, a w ambulatorium udziela się około 15 tysięcy porad.

Tysiąc porodów rocznie sprawia, że to właśnie tutaj bije serce całego powiatu. Nowy oddział neonatologiczny przyjmuje wszystkie przypadki z komplikacjami – krwotoki, przedwczesne porody, zakażenia.

Jedna z pacjentek trafiła do szpitala w ósmym miesiącu ciąży z krwawieniem i silnym bólem brzucha. Badanie USG wykazało odklejanie się łożyska – stan bezpośredniego zagrożenia życia dziecka. Metodą cesarskiego cięcia chłopczyk urodził się bardzo drobny. Spędził na oddziale około miesiąca – ogrzewany, karmiony, monitorowany. Gdy ważył dwa kilogramy i zaczął samodzielnie ssać, mógł pojechać do domu.

Na oddziale neonatologii wisi niewielki dzwonek. Rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy dziecko, które walczyło o życie, wychodzi do domu zdrowe. Jego dźwięk ogłasza zwycięstwo. To hymn wdzięczności dla lekarzy, pielęgniarek, rodziców, a przede wszystkim dla samego dzieciątka, które wygrało swoją pierwszą, najtrudniejszą walkę.


Szpital, który początkowo dysponował zaledwie 20 łóżkami, dziś ma ich 100. Oprócz tego blok operacyjny, porodówkę, oddział neonatologii, laboratorium, RTG, USG. Niestety, istniejące laboratorium nie było rozbudowywane proporcjonalnie do rozwoju całej placówki. Dziś możliwości diagnostyczne szpitala nie nadążają za realnymi potrzebami pacjentów. Brakuje przestrzeni, nowoczesnego sprzętu i odpowiednich warunków do wykonywania specjalistycznych badań. Szczególnie niepokojące są kwestie bezpieczeństwa.

Obecnie nie ma wydzielonego pomieszczenia do badań w kierunku gruźlicy, co stwarza poważne ryzyko zakażenia zarówno dla personelu, jak i pacjentów. Bez nowego laboratorium trudno mówić o zapewnieniu właściwego poziomu ochrony

- tłumaczy siostra Krystyna.

Budowa nowego laboratorium to inwestycja o wartości 350 tysięcy złotych. Włączmy się w to dzieło i wesprzyjmy szpital misyjny w Zambii, aby dźwięk dzwonka ogłaszającego zwycięstwo życia mógł rozbrzmiewać tam jak najczęściej.


Projekt „Szpital misyjny w Zambii” można wesprzeć przelewem na konto bankowe:

Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów
ul. Rakowa 11, 10-185 Olsztyn
Bank BNP 79 1600 1462 1847 3641 5000 0008
tytułem: Szpital misyjny w Zambii

lub korzystając z możliwości szybkiego przelewu:

poznaj inne projekty
to już zrobiliśmy
to aktualnie robimy