Na misjach sprawny samochód lub motocykl nie jest luksusem ani dodatkiem, lecz podstawowym narzędziem pracy i warunkiem skutecznego działania misjonarzy. Ich rola nie ogranicza się bowiem wyłącznie do głoszenia Ewangelii – często są jednocześnie organizatorami pomocy społecznej i humanitarnej: budują szkoły i szpitale, prowadzą programy dożywiania, kopią studnie, zapewniając dostęp do czystej wody. Sprawny środek transportu staje się więc podstawowym narzędziem ich pracy – bez niego wiele działań po prostu nie może się wydarzyć.
Choć wioska Ambohinoarina na Madagaskarze liczy 10 000 mieszkańców, nie jest nawet oznaczona na Mapach Google – najbliższą identyfikowaną miejscowością jest Mahazony.
Mieszkamy na wysokości 1130 m n.p.m., a najbliższy szpital w Ambalavao oddalony jest o 45 kilometrów. Pieszo idzie się tam dziewięć godzin, a samochodem jedzie aż pięć, bo tak bardzo zniszczona jest droga i tak słabe jest nasze auto!
– pisze siostra Iwona Korniluk FMM, misjonarka na Madagaskarze.
By pomóc lokalnej społeczności Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi prowadzą w Ambohinoarinie szkołę i przychodnię zdrowia. Ewangelizują również poprzez odwiedzanie rodzin zamieszkujących pobliskie osady, aby modlić się razem z nimi. Droga w jedną stronę trwa nawet cztery godziny i jest bardzo trudna, ponieważ prowadzi przez pola ryżowe poprzecinane kanałami nawadniającymi. Błoto jest tam wszechobecne i skutecznie spowalnia marsz.
Śpimy na siennikach, tak jak położą nas gospodarze, jemy to, co przygotują i cierpimy z powodu tych samych insektów, które, nie robiąc różnicy, gryzą wszystkich.
W całej Ambohinoarinie są tylko dwa samochody: należąca do sióstr ponad dwudziestoletnia Toyota oraz ciężarówka skupująca od miejscowych rolników ryż i warzywa. Samochód nie służy siostrom wyłącznie do przemieszczania się. Pełni również funkcję karetki – siostry transportują nim chorych do swojej przychodni lub do szpitala w Ambalavao.
Musieliśmy zorganizować ewakuację do szpitala osoby rannej z powodu rozciętych powłok brzusznych – mężczyznę zaatakował byk. Jelita wyszły mu na zewnątrz. Znajomi przytrzymali mu brzuch za pomocą liści bananowca i sznurka, bo nie mieli bandaży…
Kolejną grupą osób, które wymagają transportu do szpitala, są rodzące kobiety. Ponieważ przychodnia sióstr nie dysponuje aparatem USG, nie da się przewidzieć przebiegu porodu. Najczęściej problemem jest nieprawidłowe ułożenie dziecka lub przedłużający się poród, który miał odbyć się w domu albo w przychodni. W takich sytuacjach konieczny jest natychmiastowy transport pacjentki do szpitala.
Liczący ponad dwie dekady samochód sióstr wymaga generalnego remontu, którego koszt oszacowano na 130 000 złotych. Dlatego siostry zwróciły się do nas z prośbą o pomoc w zakupie nowego pojazdu. Jego cena, po doliczeniu 40-procentowego cła obowiązującego na Madagaskarze, wynosi 173 000 złotych.
Zakup samochodu dla misjonarki z Madagaskaru można wesprzeć przelewem na konto bankowe:
Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów
ul. Rakowa 11, 10-185 Olsztyn
Bank BNP 79 1600 1462 1847 3641 5000 0008
tytułem: Zakup samochodu dla misjonarki z Madagaskaru
lub korzystając z możliwości szybkiego przelewu: