Pomoc ofiarom wojny na Ukrainie
Projekty misyjne
to aktualnie robimy
Pomoc ofiarom wojny na Ukrainie
kwota potrzebna w tym miesiącu: 2600 zł
przekazaliście w tym miesiącu: 300 zł
11%
w zeszłym miesiącu: 1255 zł
48%
148120 zł
w sumie na ten projekt przekazaliście
dzięki Wam pomożemy ofiarom wojny na Ukrainie
Darczyńcy
osoba miejscowość data kwota cel
Marek Zabrze 05.12.2022 200 zł Pomoc ofiarom wojny na Ukrainie
Andrzej Andrychów 04.12.2022 50 zł Pomoc ofiarom wojny na Ukrainie

Wojna na Ukrainie wciąż trwa. Chociaż przyzwyczailiśmy się do informacji na temat ostrzałów rakietowych w mediach, a entuzjazm pierwszej fali pomocy już opadł, wsparcie ofiar wojny na Ukrainie jest nadal potrzebne. Dotyczy to zarówno ukraińskich rodzin, które przebywają w Polsce, osób pozostających na Ukrainie oraz tzw. uchodźców wewnętrznych, którzy musieli uciekać z terenów najbardziej okupowanych w inne rejony kraju. 

Zebrane pieniądze przekazujemy sercańskim misjonarzom pracującym na Ukrainie, aby rozdysponowali środki według największych potrzeb. Do tej pory w wielu sercańskich domach zakonnych w Polsce mieszkają rodziny z Ukrainy, które wspieramy w utrzymaniu. Zaopatrujemy lokalne punkty pomocy uchodźcom w żywność i środki czystości. Organizowaliśmy zbiórkę walizek dla osób, które chciały wrócić do swoich domów na Ukrainie. 



Módlcie się za nas, módlcie się, módlcie się…” - takie słowa usłyszałem od ks. Andrzeja Olejnika SCJ, wikariusza w sercańskiej parafii pw. Świętej Teresy od dzieciątka Jezus w Irpieniu k. Kijowa w pierwszych dniach po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Centrum charytatywne i kościół księży sercanów (w budowie) znajduje się dokładnie 9 kilometrów od lotniska w Hostomelu, o które trwały zaciekłe walki i 26 kilometrów od Majdanu Niepodległości, czyli ścisłego centrum stolicy Ukrainy. 


„Piotrek, wojna jest po całości, wojska rosyjskie idą na Kijów. Cały czas też słyszymy ukraińską artylerię, która ostrzeliwuje lotnisko w Hostomelu. Nigdy nie spodziewałem się, że jako dorosły doświadczę wojny… Ja już przeżyłem, jako dzieciak, w 1992 roku wojnę w Mołdawii-Naddniestrzu, ale wtedy nie rozumiałem tego, co się działo. Teraz to, co wiedzę i słyszę jest dla mnie straszne… Na razie nie było jeszcze walk na naszych ulicach. Jedynie kilka godzin byliśmy bez prądu, dlatego teraz ładujemy komórki i powerbanki. Internet cały czas działa. Odprawiamy Msze święte transmitowane on-line. Dziś na takiej Mszy ‘było’ sześcioro parafian” – tyle pamiętam z rozmowy z Andrzejem.

Zapytałem go jeszcze o innych księży sercanów na Ukrainie i powiedział mi, że wszyscy zostają w swoich parafiach. Księża sercanie prowadzą na Ukrainie sześć parafii,  obecnie jest ich ośmiu: pięciu Polaków, dwóch Mołdawian-Naddniestrzan i jeden Ukrainiec. Oni prawie wszyscy, jako obcokrajowcy mogliby cały bez przeszkód na granicy opuścić Ukrainę. Wyjątkiem jest jedynie ks. Edward Kożuchiwski SCJ, Ukrainiec. Mimo to zostają na swoich placówkach misyjnych

Jak podkreśla ks. Jan, tak naprawdę wojna na Ukrainie trwa od 2014 roku. Jeszcze przed inwazją Rosji na wschodzie kraju cały czas toczyły się walki i ginęli ludzie, a księża odprawiali pogrzeby swoich parafian, którzy tracili życie podczas wymiany ognia. Teraz sytuacja jest jeszcze bardziej przerażająca. To niezliczone tragedie rodzin. Dzieci tracą ojców, żony mężów, matki synów, siostry braci... Potrzebna jest jeszcze większa mobilizacja i pomoc. 

ks. Piotr Chmielecki SCJ
z-ca Sekretarza Misji Zagranicznych Księży Sercanów w Polsce

Na co zbieramy pieniądze?

  • Na pomoc księżom sercanom na Ukrainie, którzy opiekują się uchodźcami wewnętrznymi. Wspieramy również parafię w Mołdawii, która przyjęła dużą grupę uchodźców z Ukrainy.
  • Księża sercanie w Polsce otworzyli domy zakonne na przyjęcie uchodźców z Ukrainy. Jest to pomoc długofalowa, dlatego wsparcie uchodźców jest potrzebne przez wiele miesięcy.
  • Myślimy już o odbudowie Ukrainy po wojnie, m.in. o dokończeniu budowy kościoła w Irpieniu k. Kijowa.
Wesprzyj przez PayPal:

lub wesprzyj przez Przelewy24 klikając przycisk poniżej:
poznaj inne projekty
to już zrobiliśmy
to aktualnie robimy