Może to zabrzmieć dziwnie, ale nasi Darczyńcy nieco nas rozpieścili. Zaczynając projekt wymiany okien w sierocińcu w Cochabambie, nie mieliśmy wątpliwości, że się uda. Miłość do dziewczynek z Boliwii nie maleje, a ich życie właśnie zmieniło się diametralnie na lepsze – a to tylko dzięki Wam, drodzy. Dziękujemy!
ROBOCZO
W samym sercu Boliwii, w Cochabambie, na wysokości ponad 2500 m n.p.m., znajduje się Dom dla Dziewcząt Świętego Franciszka. Pod opieką Sióstr Sercanek mieszkają tu dzieci, których los od najmłodszych lat naznaczony był cierpieniem: córki nastoletnich matek, sieroty, ofiary przemocy seksualnej, w tym gwałtów, dziewczynki odebrane rodzinom niezdolnym do zapewnienia im bezpieczeństwa. Często trafiają do domu jako roczne maluchy, a odchodzą jako dorosłe, wykształcone kobiety.
Jednym z największych wyzwań codzienności jest boliwijska zima. Od czerwca temperatury spadają tu nawet do 0°C, a w domu nie ma centralnego ogrzewania. Stare, ponad 30-letnie drewniane okna były nieszczelne, przepuszczały zimno i wilgoć. Ich wymiana przestała być marzeniem – stała się pilną potrzebą, inwestycją w zdrowie, bezpieczeństwo i godne warunki życia.
Tak narodził się projekt „Podaruj Ciepło”. Dzięki wsparciu sercańskich Darczyńców udało się zebrać środki na zakup i montaż nowoczesnych okien z podwójnymi szybami. Dziś w domu jest cieplej, ciszej i bezpieczniej. Zmniejszyła się też liczba infekcji, a dzieci mogą spać spokojnie – bez drżenia z zimna.
Słowa podziękowania do Darczyńców z Polski skierowała siostra Anna Kurysz SSCJ, dyrektorka sierocińca w Cochabambie:
Czcigodni Ofiarodawcy,
Hogar de Niñas San Francisco to przede wszystkim 60 dziewczynek, które tu zamieszkują. Przez wiele lat to miejsce stało się dla nich rodzinnym domem. Sierociniec funkcjonuje od ponad 30 lat i stał się schronieniem dla wielu dziewcząt; niektóre z nich zamieszkały z nami od pierwszego lub drugiego roku życia.
Po tak wielu latach dom wymaga już poważnych napraw, nie tylko zaklejania dziur, które pojawiają się na skutek częstych trzęsień ziemi. Zawsze trudno było nam przetrwać okres zimowy, ponieważ temperatury spadają do zera, a nasze skromne, bardzo cienkie szyby i popękane ramy nie utrzymują ciepła wewnątrz domu. Do spania zakładamy dresy i czapkę, a i tak trudno zasnąć, gdy jest tak zimno.
Stąd narodził się projekt „Podaruj ciepło”, który obejmuje usunięcie starych okien i zainstalowanie nowych, wykonanych z plastiku – materiału odpornego na silne nasłonecznienie i deszcz.
Prace rozpoczęły się jeszcze w czerwcu, ale wymiana była bardzo powolna, ponieważ w Boliwii mamy zimę, a czerwiec i lipiec to miesiące najzimniejsze. W trosce o zdrowie wszystkich dzieci i sióstr wymiana była stopniowa. Prace zakończyły się w trakcie nowenny do św. Franciszka, patrona naszego domu.
Dziękujemy całym sercem każdemu z Ofiarodawców za każdą złotówkę przekazaną na ten cel. Na pewno same nigdy nie zdołałybyśmy uzbierać odpowiedniej ilości pieniędzy, ponieważ codzienne wydatki, wielokrotny wzrost cen i brak wsparcia ze strony państwa boliwijskiego sprawiają, że trudno ogarnąć wszystkie potrzeby i nie pozostawić nikogo bez pomocy. Złożone przez Was ofiary mają dla nas wymiar zarówno materialny, jak i duchowy, bo każda z nich jest dla nas „zielonym światłem”, że nasze życie nie jest Wam obojętne. Dziękujemy Wam raz jeszcze całym sercem i modlimy się za każdego z Was w naszej codziennej modlitwie różańcowej w domowej kaplicy.

