25 Kwietnia Misje
Adopcja dziecka nienarodzonego w RŚA

Od początku istnienia projektu Bezpieczna Mama nasi wolontariusze medycy przeszkolili już ponad 120 akuszerek w Republice Środkowoafrykańskiej. W czerwcu ekipa Izy Cywy wyrusza do Afryki po raz czwarty.


Akuszerki w RŚA potocznie nazywa się matronami. Każda z nich odbiera średnio 30 porodów miesięcznie. Niestety 1 na 24 noworodki umiera podczas porodu. To powoduje, że ten położony w sercu Afryki kraj plasuje się w niechlubnej czołówce państw z najwyższą liczbą śmierci okołoporodowych na świecie. Oprócz dzieci często umierają też matki.

Program Bezpieczna Mama realnie zmienia te statystyki na lepsze. Jest to bowiem program szkoleniowy, prowadzony przez wykwalifikowanych medyków z Polski. Wielu z nich ma też na swoim koncie doświadczenie pracy misyjnej. To ogromnie ważne. Są to bowiem osoby jadące do świata, który znają i rozumieją – mają dobrze zdiagnozowane kluczowe problemy i wiedzą jaka forma pomocy i przekazu jest najodpowiedniejsza. Można to analogicznie porównać do izby przyjęć, gdzie zanim pacjentowi poda się jakiekolwiek leki, najpierw robi się wywiad, spisuje symptomy, robi badania, a dopiero potem leczy.

Tak samo działa ekipa szkoleniowa Bezpiecznej Mamy. W kraju, w którym praktycznie w żadnym szpitalu nie ma łóżek porodowych (kobiety rodzą na ziemi), gdzie brakuje sprzętu takiego jak „zwyczajny” stetoskop (zdarza się, że kobieta nosi pod sercem martwe dziecko nawet kilka tygodni, a matrona nie jest w stanie tego stwierdzić na czas, by uratować życie matki, u której rozwija się zakażenie), czy w końcu gdzie akuszerka nie miała nigdy w życiu nożyczek w ręce (pępowinę przecina się maczetą lub czymkolwiek ostrym, niesterylnym) – tam szkolenie niewykwalifikowanego personelu jest podstawowym krokiem w walce ze śmiertelnością okołoporodową dzieci i matek.

Wiedza plus fachowy sprzęt – oto recepta pierwszej potrzeby wypisana przez Izę Cywę, która przez kilka lat pełniła funkcję dyrektora szpitala w RŚA. Dobrze poznała tamtejszą służbę zdrowia. Dlatego dziś jej ekipa jedzie na miejsce z wszelkim sprzętem potrzebnym nie tylko do przeprowadzenia szkolenia, ale każda akuszerka dostaje na koniec tzw. „plecak położnej” wypełniony środkami higienicznymi i opatrunkowymi, a przede wszystkim wyposażony we wspomniany stetoskop czy ciśnieniomierz.

Szkolenie trwa kilka dni. W tym czasie medycy z Polski mówią o najczęstszych patologiach położniczych w czasie ciąży i podczas porodu, uczą chirurgicznego leczenia urazów okołoporodowych czy resuscytacji noworodka. Na specjalnych fantomach wspólnie z akuszerkami omawiają możliwie scenariusze porodowe, pokazując jak w danej sytuacji należy się zachować. Kluczową sprawą jest wykład dotyczący higieny okołoporodowej – wystarczy bowiem, że pępowina zostanie przewiązana brudną nitką, by dziecko zaraziło się tężcem, który w warunkach RŚA jest właściwie wyrokiem śmierci dla bobasa.

Jeżeli założymy, że każda przeszkolona w ramach projektu Bezpieczna Mama akuszerka potrafiła w sposób bezpieczny asystować kobietom podczas porodów, to biorąc pod uwagę statystyki (jedna matrona odbiera średnio 30 porodów miesięcznie), od 2021 roku ponad 3600 dzieci urodziło się w RŚA bezpiecznie i zdrowo. Program Bezpieczna Mama uratował ich życie. Dlatego tym bardziej przekonuje nas to o skuteczności i konieczności pomocy w tej formie.

Jeden wyjazd ekipy wolontariuszy to koszt ponad 100 tys. zł. Wartość uratowanego życia nawet jednego dziecka jest jednak bezcenna. Chcemy podwoić nasze wysyłki i ratować życie kolejnych matek i dzieci. Dlatego zachęcamy do podjęcia adopcji dziecka nienarodzonego w RŚA, która polega na regularnym wsparciu projektu szkoleniowego Bezpieczna Mama kwotą 50 zł przez symboliczne 9 miesięcy. Równocześnie zachęcamy naszych Darczyńców do codziennej modlitwy dziesiątkiem różańca w intencji dziecka i jego mamy w tym czasie.

Więcej o możliwości podjęcia adopcji dziecka nienarodzonego w RŚA przeczytasz tutaj.