29 Czerwca Misje
Koraliki ratujące życie

Odosobnienie, brak kontaktu z bliskimi, ścisk spowodowany dużym skupiskiem ludzi, głód. Młode kobiety z więzienia w Lungsod ng Pasay na Filipinach po tym, gdy zostają zatrzymane z podejrzeniem o udział w przemycie narkotyków, mierzą się z bardzo trudną rzeczywistością. Nadzieję pośród ciemności niesie im Brazylijka s. Luciane De Cesaro, przyjaciółka Sekretariatu Misji Zagranicznych Księży Sercanów.


W oczach Boga więźniowie zajmują wyjątkowe miejsce – Chrystus na kartach Pisma Świętego zwraca uwagę na to, z czego będziemy sądzeni: „Byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25, 36). Każdy uczynek miłosierdzia względem osadzonych to dobro wyrządzone samemu Jezusowi. Z tego powodu osoby takie jak s. Luciane, pracujące z ludźmi odsiadującymi wyroki pozbawienia wolności, dostępują szczególnej łaski, ale też mierzą się z dużym wyzwaniem. Dla należącej do Zgromadzenia Ubogich Sług Bożej Opatrzności zakonnicy chlebem powszednim są cyfry, które w Polsce mogą szokować: 249 więźniarek stłoczonych obok siebie w zaledwie 3 pomieszczeniach, 5-6 lat czekania w takich warunkach na wyrok, zaledwie 1 gwarantowany posiłek dziennie. Gdy mowa o tym ostatnim, na resztę kobiety muszą zarobić same – stąd pomysł utrzymywania się z rękodzieła (portmonetek, breloczków), z którego dochód pozwala zapłacić także za środki czyszczące, higieniczne czy ubranie. Można powiedzieć, że to trochę „dziecko” naszego sekretariatu, bo pomoc w sprzedaży wyrobów z koralików zaoferowała Karolina Mankiewicz podczas swojego wolontariatu na Filipinach. To tam Karolina poznała s. Luciane PSDP, która po jej propozycji zaczęła przysyłać nam wyroby filipińskich więźniarek.

Kiedy kobiety trafiają do zakładu karnego, rodzina się od nich odcina, nie są odwiedzane. Wsparcia udziela im Zgromadzenie Ubogich Sług Bożej Opatrzności w osobie s. Luciane: „spotykamy się z małymi grupkami osadzonych, słuchamy o ich zmaganiach, staramy się podtrzymać ich nadzieję i pomóc im w miarę naszych możliwości w codziennych potrzebach” – przybliża sytuację w Pasay Brazylijka. Wyroby z koralików (sprzedawane przy okazji sercańskich akcji, w które angażuje się Sekretariat Misji Zagranicznych) cieszą się sporą popularnością, ale pomoc udzielana przez Polaków osadzonym, daje tym ostatnim coś więcej niż tylko i aż możliwość utrzymania. Jak zauważa s. Luciane De Cesaro, praca nad rękodziełem pozwala im zająć ręce i głowę czymś pozytywnym, a pozbawione wolności kobiety, wbrew swojemu aktualnemu położeniu, czują się przyjęte przez drugą osobę.

P.S. Wszystkich, którzy chcą pomóc podopiecznym s. Luciane i kupić rękodzieło, zachęcamy do kontaktu z biurem sekretariatu w Lublinie, telefonicznie: 537 411 405 lub mailowo: [email protected]. Próbkę prac więźniarek można zobaczyć na zdjęciach poniżej.