W ostatnich dniach mieliśmy ogromną przyjemność gościć w Domu dla Misji w Olsztynie misjonarza – ks. Jarka Grzegorczyka SCJ, który na co dzień posługuje w Albanii. To jedno z tych spotkań, które zostają w pamięci na długo. Opowieści misjonarza były dla nas – pracowników biura – prawdziwą lekcją pokory, wdzięczności i głębokiego zrozumienia, jak bardzo potrzebna i piękna jest posługa misyjna.
Edyta: Historie, które usłyszeliśmy, pokazały mi, że KAŻDY człowiek ma ogromne znaczenie. Misjonarze docierają nawet do najmniejszych wiosek – czasem do zaledwie kilku osób – i każdej z nich głoszą Ewangelię. Dla mnie poruszające było też to, że w Albanii ludzie wychodząc z kościoła, nawet schodząc po schodach, zatrzymują się, odwracają w stronę Pana Jezusa i czynią znak krzyża. U nas nie zawsze to widać… A przecież to tak proste, a zarazem tak głębokie świadectwo wiary.
Sylwia: Dzięki temu spotkaniu dowiedziałyśmy się więcej o realiach życia w Albanii – kraju, w którym katolicy przez lata byli prześladowani, a dziś stanowią zaledwie około 10% społeczeństwa. Misjonarz dojeżdża nawet do wioski, gdzie mieszka tylko 7 osób – w tym 3 z niepełnosprawnościami i 2 w podeszłym wieku. To ogromne świadectwo troski o każdego człowieka. Wzruszyły mnie też opowieści o trudnym dostępie do leków, upale, który sprawia, że wakacje trwają tam od połowy czerwca do połowy września, i o szczególnej czci, jaką Albańczycy darzą św. Jana.
Ta wizyta uświadomiła nam, jak łatwo w Polsce świadczyć o wierze i jak rzadko to doceniamy. Opowieści misjonarzy przypominają, jak cenną wartością jest wolność religijna i jak wielką misję pełnią ci, którzy głoszą Ewangelię tam, gdzie nie zawsze jest to proste.
Dziękujemy!
Poznaj nasz projekt w Albanii, który prowadzimy wspólnie z misjonarzem: