12 Lutego Misje
Jałmużna Wielkopostna na Misje - list do Darczyńców

Wielki Post to czas nawrócenia, modlitwy i konkretnego czynu miłości. Tegoroczna „Jałmużna Wielkopostna na Misje” jest zaproszeniem do solidarności z tymi, którzy żyją tam, gdzie codziennością są głód, choroby, brak opieki medycznej i skutki klęsk żywiołowych.


Olsztyn, 26 stycznia 2026 roku

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pan Bóg, poprzez posługę Kościoła, podsuwa nam trzy niezawodne środki do dobrego przeżycia Wielkiego Postu. Pierwszym z nich jest post – może on dotyczyć zarówno słodyczy czy alkoholu, jak i mediów. Jego sensem jest odmówienie sobie czegoś, co sprawia przyjemność, aby w to „miejsce braku” zaprosić Pana Boga i poczuć głód spotkania z Nim. A spotkanie z Bogiem oznacza przecież modlitwę. I wreszcie przychodzi jałmużna. Dobrze byłoby, gdyby była ona związana z postem, na przykład gdy środki zaoszczędzone dzięki ograniczeniu jedzenia przeznaczamy dla kogoś ubogiego.

Podczas tegorocznej edycji „Jałmużny Wielkopostnej na Misje” będziemy zbierać pieniądze na trzy cele misyjne. Pierwszym z nich jest odbudowa kościoła zniszczonego przez huragan Melissa na Jamajce. 30 października 2025 roku od misjonarza, księdza Piotra Sierzchuły, otrzymałem taką wiadomość: „Szczęść Boże! Savanna-La-Mar jest bardzo zniszczona. Nie mam kościoła – całkowicie się zawalił. Bardzo wiele rodzin, szczególnie w biedniejszych dzielnicach, straciło swoje domy. Drogi są poblokowane, a stacje benzynowe nieczynne”. Szybko zorganizowaliśmy akcję pomocy humanitarnej, aby zebrać środki na zakup żywności i odzieży dla osób, którym żywioł zabrał wszystko. Misjonarz wsparł także finansowo kilka rodzin przy odbudowie drewnianych domów. Wzniesienie na nowo kościoła musi jednak poczekać. Będzie to koszt co najmniej 2 000 000 złotych. Pomoc finansową deklarują Konferencja Episkopatu USA oraz miejscowi parafianie, których jest zaledwie 300. Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami Dom Boży zostanie odbudowany.

Kolejnym projektem misyjnym, który chcemy wesprzeć podczas Wielkiego Postu, jest dożywianie dzieci w szpitalu prowadzonym przez Siostry Urszulanki Unii Rzymskiej w Dakarze, stolicy Senegalu. „40% Senegalczyków żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż dwa dolary dziennie, czyli około siedem złotych. Olbrzymim problemem, z którym się stykamy, jest wielożeństwo. Islam, który jest tutaj dominującą religią, pozwala mężczyźnie mieć nawet cztery żony, ale jeśli zamożny człowiek chce mieć ich więcej, odsyła niechcianą kobietę do jej domu rodzinnego. Oczywiście najbardziej cierpią na tym dzieci, które w konsekwencji doświadczają głodu i chorób wynikających z niedożywienia!” – mówi siostra Ksawera Michalska OSU. „Chcę opowiedzieć historię jednej z dziewczynek, Astu, którą udało się nam uratować od śmierci głodowej. Jej mama zmarła przy porodzie. W rodzinie rolniczej, w której Astu się urodziła, było już 21 osób, ponieważ ojciec dziecka miał trzy żony. Gdy matka dziecka zmarła, pozostałe żony nie chciały się nią zajmować, więc ojciec oddał ją na wychowanie dziadkom. Babcia, matka zmarłej, wówczas 61-letnia kobieta, nie pracowała i nie miała środków na zakup wyprawki i mleka dla noworodka. Gdy dowiedziała się o naszym Centrum Matki i Dziecka, przyszła do nas z małą Astu. Przez dwa lata dziecko otrzymywało bezpłatną pomoc – nie tylko w postaci żywności, lecz także opieki medycznej. Gdyby nie Centrum, dziewczynka nie miałaby szans na przeżycie. Koszt dziennego wyżywienia naszych niedożywionych dzieci wynosi 3,5 złotego”.

Ostatnim z naszych pomocowych celów jest rozbudowa szpitala misyjnego pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katondwe w Zambii, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NMP (Starowiejskich). „Lokalna ludność żyje w trudnych warunkach. Większość zamieszkuje niewielkie, gliniane chaty kryte strzechą. Blaszany dach jest rzadkością i luksusem. W okresie przednówka wiele rodzin cierpi głód. Większość domostw nie ma dostępu ani do elektryczności, ani do bieżącej wody” – opowiada misjonarka, siostra Krystyna Matusz ABMV. „Rocznie udzielamy pomocy 15 tysiącom pacjentów w ambulatorium, hospitalizujemy sześć tysięcy chorych, a dzieci rodzi się u nas aż tysiąc! Z Ministerstwa Zdrowia dostajemy miesięczną dotację 12 000 złotych… Z takim budżetem nie mamy szans na rozwój. Co roku ministerstwo kieruje do nas lekarzy do pracy, ale oni często szybko odchodzą, ponieważ nasz szpital znajduje się na wsi, gdzie nie ma ani mieszkań do wynajęcia, ani my sami nie dysponujemy takimi lokalami. Dlatego pokornie proszę, abyście pomogli nam w wybudowaniu czterech mieszkań, które będą służyć medykom. Koszt tej inwestycji to 301 000 złotych” – kończy swój apel siostra Krystyna.

Serdecznie zachęcam do włączenia się w akcję „Jałmużna Wielkopostna na Misje”, w konkretną pomoc dla polskich misjonarzy niosących Ewangelię i ulgę w cierpieniu ludziom w różnych zakątkach świata.

Z modlitwą +

Zastępca Sekretarza Misji Zagranicznych
Księży Sercanów w Polsce
ks. Piotr Chmielecki SCJ