08 Kwietnia Misje
Bezpieczna Mama - List do Darczyńców

W obliczu współczesnych wyzwań związanych z kryzysem demograficznym warto na nowo spojrzeć na dar życia. Ksiądz Piotr Chmielecki SCJ ukazuje zarówno duchowy wymiar zawierzenia Bogu w intencji rodzin, jak i konkretne działania podejmowane na rzecz ratowania noworodków i ich matek w krajach misyjnych.


Olsztyn, 25 marca 2026 roku

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Polska weszła do światowej czołówki w niechlubnej kategorii najszybciej wymierających krajów. Wielu młodych ludzi – z wyboru – nie chce mieć dzieci. A z drugiej w gabinetach lekarskich i w kościołach wylewają morze łez ci, którym z różnych przyczyn łaska rodzicielstwa nie jest dana.

Jako chrześcijanie wierzymy, że nie wszystko jest zamknięte wyłącznie w ludzkich możliwościach, np. w medycynie. W Krakowie, u Księży Sercanów, znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej Płaszowskiej – Matki Błogosławionego Macierzyństwa. Na stronie internetowej sanktuarium znajdziemy m.in. takie świadectwo:

„Agata i Piotr Zemstowie, mieszkający we Francji, mimo długiego i kosztownego leczenia usłyszeli diagnozę lekarską niepozostawiającą żadnych złudzeń: nigdy nie będą mieli dzieci! Na jednym ze spotkań w paryskiej parafii, gdzie się modlili, obecny był polski ksiądz, któremu przedstawili swoją sytuację. Kapłan wysłuchał ich historii i powiedział, że w Krakowie znajduje się obraz Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa i że warto pomodlić się przed nim w tej intencji.

Podczas pierwszej rozmowy telefonicznej pani Agata, szlochając, opowiadała o swoim zmartwieniu, trudnej sytuacji i wielkim pragnieniu urodzenia dziecka. Prosiła, abyśmy modlili się za nich przed obrazem Matki Bożej Płaszowskiej. W ich intencji odprawialiśmy Msze Święte, wielokrotnie też polecaliśmy ich prośbę podczas nowenny. Pół roku po pierwszym kontakcie otrzymaliśmy z Francji informację, że nasze modlitwy zostały wysłuchane i Agata jest w stanie błogosławionym! Małżonkowie są przekonani, że narodziny Gabriela dokonały się za sprawą wstawiennictwa Maryi z obrazu Błogosławionego Macierzyństwa znajdującego się w płaszowskim kościele”.

Od kilku lat walczymy wraz z ekipą medyków-wolontariuszy, pod wodzą świeckiej misjonarki Izabeli Cywy, o zmniejszenie śmiertelności okołoporodowej noworodków w Republice Środkowoafrykańskiej. Żeby zobrazować sobie rozmiar tragedii, należy poznać liczby: w RŚA umiera 40 niemowląt na 1000 żywych urodzeń, a w Polsce – jedno. Co bardzo cieszy, nasze szkolenia położnicze „Bezpieczna Mama”, według danych Ministerstwa Zdrowia RŚA, przynoszą rewelacyjne efekty. Śmiertelność niemowląt w rejonach, w których szkoliliśmy matrony (wiejskie położne), spada!

Poniżej jedna z historii, którą przekazała nam Izabela Cywa: „Marcellin jest wcześniakiem, który cały czas chciałby ssać pierś swojej mamy. Jest malutki i chudziutki, ale za to najbardziej uśmiechnięty z całej siódemki rodzeństwa. Jego mama Stephanie urodziła go nieoczekiwanie po wielkim wysiłku fizycznym. Jest to jej siódme dziecko, dlatego myślała, że kolejny poród pójdzie tak łatwo, jak wcześniejsze. Nie była nigdy na konsultacji w czasie ciąży, bo uważała to za zbędne wydawanie pieniędzy. Jej rodzina jest bardzo biedna. Mąż Stephanie zmarł, kiedy ona była w trzecim miesiącu ciąży z Marcellinem. Wyszedł do pracy w kopalni i już nigdy nie wrócił… Zasypała go ziemia i jego ciało wydobyto dopiero po kilku dniach. W tym czasie Stephanie często kładła się spać głodna, nie było jej stać nawet na jeden posiłek dziennie.

W dniu porodu kobieta otrzymała możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy – pomagała przy zbieraniu manioku. O trzeciej nad ranem zaczął bardzo boleć ją brzuch i odeszły jej wody. Najstarsza córka Stephanie pobiegła po matronę, która przybyła już po tym, jak mały chłopiec zdążył przywitać się ze światem. Marcellin był wcześniakiem. Choć poród był szybki, chłopiec urodził się bez oddechu. Na szczęście matrona miała ze sobą plecaczek medyczny, który otrzymała na szkoleniu «Bezpieczna Mama». Trzęsącymi się rękami wyjęła z niego Ambu noworodkowe. Pamiętała, że ratownik z Polski, który na szkoleniu uczył ją resuscytacji noworodka, wielokrotnie powtarzał, że najważniejsze jest zachowanie spokoju i odpowiednie przyłożenie maseczki. Najpierw matrona wyczyściła nos i usta dziecka z pozostającego śluzu i przystąpiła do resuscytacji. Po kilkudziesięciu sekundach Marcellin zaczął oddychać. Dla matrony była to pierwsza resuscytacja w życiu”.

Zachęcam do wzięcia udziału w przepięknej akcji ratowania noworodków i ich mam w RŚA. Proszę również o przesyłanie intencji w sprawach rodzinnych, które zostaną złożone przed obrazem Matki Bożej Płaszowskiej w Dniu Matki, 26 maja 2026 roku. W tych intencjach będę też sprawował tego dnia Eucharystię w sanktuarium o godzinie 18:00.

Z modlitwą +

Zastępca Sekretarza Misji Zagranicznych
Księży Sercanów w Polsce
ks. Piotr Chmielecki SCJ