Czerwiec jest szczególnym miesiącem dla Sercańskiej Rodziny Misyjnej, która zakorzeniona w Sercu Jezusa – znaku nieskończonej Bożej miłości – odpowiada na Jego wezwanie poprzez konkretne działania miłosierdzia, zwłaszcza pomoc ubogim i obecność misjonarzy wśród potrzebujących.
Olsztyn, 2 maja 2026 roku
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
czerwiec jest miesiącem szczególnym dla Sercańskiej Rodziny Misyjnej, ponieważ duchowo zapuściliśmy nasze korzenie w Sercu Jezusa. Jest to Serce, które mówi przede wszystkim o nieskończonej miłości Boga do każdego człowieka. To jest sens i fundament tej duchowości – czuć się bezwarunkowo kochanym przez Pana Boga. Równocześnie jesteśmy wzywani przez Pana Jezusa do odpowiedzi na Jego miłość, która jest często lekceważona przez człowieka. Z pewnością jedną z form odpowiedzi na ten dramatyczny apel Jezusa jest pomoc ubogim, która wyraża się między innymi przez obecność i pracę misjonarzy.
Od siostry Władysławy Piróg FMM, którą znamy już z projektu „Remont w Nato”, dostaliśmy następującą widomość: „W naszym klasztorze w Antananarywie, stolicy Madagaskaru, prowadzimy tzw. podwórkową stołówkę. Nazwa ta wzięła się z tego, że dzieci najczęściej jedzą obiad na schodach naszego zakonnego podwórka. A wszystko zaczęło się od rozmów z dziećmi, które szukały jedzenia w śmietnikach. Wiele z nich to sieroty, niektóre mieszkają po prostu na ulicy…
Nasze codzienne spotkania przy posiłku są też okazją do nauki higieny i zasad savoir-vivre’u oraz do przekazania katechezy. W niedziele organizujemy dla tych dzieci spotkania, podczas których jest czas na sport i naukę praktycznych umiejętności. W życiu tych dzieci, które chodzą do szkoły i otrzymują u nas regularne posiłki, widzimy wyraźny rozwój.
Fara, która ma 8 lat, nie kryje radości, kiedy przychodzi do naszej podwórkowej stołówki. Widać, że z dnia na dzień przybiera na wadze – do ryżu zawsze jest jakiś dodatek, a najbardziej zaniedbane dzieci otrzymują także witaminy. «Wiesz» – powiedziała kiedyś – «napisz im, że bardzo ich kocham. Oni są dobrzy, bo ja już nie jestem głodna. Kiedy najem się w południe, wieczorem mogę wypić tylko wodę. Nasza mama nad rzeką pierze ludziom ubrania, ale są dni, kiedy nie zarobi nawet na ryż. Mamisoa, mój brat bliźniak, ciągle płakał, bo był głodny. Ja się modliłam, bo chociaż tak bardzo chciało mi się jeść, wierzyłam, że Pan Bóg nam pomoże. Potem szybko szłam spać, aby nie myśleć o głodzie. I popatrz – Pan Bóg nam pomógł. Jacy u was ludzie są dobrzy» – zakończyła”.
Proszę zwrócić uwagę na zawartość talerza w rękach Fary, która codziennie przychodzi na posiłek do Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi. Jest to ogromna porcja ryżu z… makaronem. Do tego dochodzi jedynie liść sałaty – aby do tych „wypychaczy żołądka” dodać trochę witamin. Przygotowanie takiego posiłku kosztuje tylko 81 groszy. A więc, aby dziewczynka przez cały miesiąc mogła choć raz dziennie najeść się do syta, potrzeba zaledwie 25 złotych.
W czerwcu jako Księża Sercanie otaczamy szczególną troską modlitewną sprawy, które są nam przesyłane przez osoby tworzące Sercańską Rodzinę Misyjną. W intencjach, które do nas napłyną, codziennie będzie sprawowana Eucharystia, a w Domu dla Misji w Olsztynie – podczas adoracji Najświętszego Sakramentu – będziemy je odczytywać. W tym roku dochodzi jeszcze jedna szczególna okoliczność. Wszystkie intencje, które zostaną nadesłane do 10 czerwca, zabiorę ze sobą na uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa do Paray-le-Monial we Francji, gdzie Pan Jezus objawił tajemnice swojego Serca świętej siostrze Małgorzacie Marii Alacoque.
ks. Piotr Chmielecki SCJ
Zastępca Sekretarza Misji Zagranicznych
Księży Sercanów w Polsce
P.S. Bardzo liczymy na pomoc i udział w akcji dożywiania dzieci na Madagaskarze. Nie nakarmimy wszystkich głodnych dzieci w Afryce..., ale możemy sprawić, aby Fara i Mamisoa nie chodzili spać głodni!

