Kilka tygodni po Sercańskich Dniach Młodych do księdza Piotra dotarły listy z Żółkwi na Ukrainie – pełne wdzięczności, wzruszenia i świadectw o tym, jak wiele dobra zrodziło się podczas wspólnie spędzonych dni. To dla nas ogromna radość i potwierdzenie, że takie spotkania zostawiają ślad w sercach młodych ludzi.
Pół roku temu ksiądz Piotr Chmielecki SCJ przekazał zaprzyjaźnionym Siostrom Dominikankom z Żółkwi koło Lwowa zaproszenie na Sercańskie Dni Młodych w Pliszczynie. Siostry od lat prowadzą tam wyjątkowy projekt – Sobotnią Szkołę Języka Polskiego, tworząc przestrzeń rozwoju i wychowania dla młodych Polaków mieszkających na Ukrainie.
Po wysłaniu zaproszenia zapadła kilkumiesięczna cisza. Przerwała ją krótka wiadomość: „Czy zaproszenie jest jeszcze aktualne?”. Odpowiedź mogła być tylko jedna. Tak do Pliszczyna przyjechało 23 młodych uczestników z Żółkwi, którzy podczas Sercańskich Dni Młodych spotkali się z blisko 400 swoimi rówieśnikami.
Był czas na modlitwę, wspólną zabawę, sport, rozmowy i budowanie nowych przyjaźni. Wszystko to, co pomaga młodemu człowiekowi wzrastać – w wierze, relacjach i odkrywaniu dobra. Najpiękniejsze w takich spotkaniach jest jednak to, że ich owoce dojrzewają długo po zakończeniu wydarzenia. To nie tylko kilka dni pełnych emocji, ale doświadczenie, które pozostaje w pamięci i sercu, inspiruje do zmian oraz umacnia wiarę. Szczególnie poruszające jest to, że mogliśmy choć na chwilę stworzyć bezpieczną przestrzeń radości i pokoju dla młodych ludzi żyjących na co dzień w cieniu wojny.
-1785925442.jpg)
Dowodem na to są listy, które po kilku tygodniach otrzymał ksiądz Piotr od siostry Sary Łakomej OP i uczestników Sercańskich Dni Młodych. To dla nas ogromna radość i powód do wdzięczności. Siostra Sara napisała między innymi:
Było pięknie – wiele nowych doświadczeń, wrażeń, postanowień, zachwytu, poprawy życia i uwielbiania Boga. Sercańskie Dni Młodych w Waszym Domu w Pliszczynie są darem dla młodych z naszej Sobotniej Szkoły Języka Polskiego.
A na zakończenie zapewniła:
Niech Bóg uwielbiony będzie w tym, co się dokonało. Obiecujemy modlitwę!
Jeszcze bardziej wzruszające są słowa samych uczestników. Pisali o nowych przyjaźniach, przełamanych obawach i doświadczeniu wspólnoty:
Było bardzo miło i ciekawie, otrzymaliśmy dużo nowego doświadczenia i poznaliśmy wielu dobrych ludzi. Przed wyjazdem baliśmy się życia w namiotach, ale kiedy przyjechaliśmy do Pliszczyna, zrozumieliśmy, że to będzie bardzo fajnie spędzony czas.
Młodzi z wdzięcznością wspominali także troskę, której doświadczyli każdego dnia:
Dziękujemy za posiłki przygotowane dla nas każdego dnia, za nowe znajomości i przyjaźnie, za warsztaty i nową wiedzę, Eucharystię, za udostępnione nam namioty, za wsparcie w trudnych chwilach oraz za zespół ochrony, który dbał o nas przez cały czas.
A wszystko podsumowali prostymi, ale bardzo wymownymi słowami:
Przeżyliśmy wiele niezapomnianych emocji, poznaliśmy wspaniałych ludzi i umocniliśmy naszą wiarę.
Czytając te listy, czujemy przede wszystkim ogromną wdzięczność. Wobec Boga, który prowadzi takie spotkania, wobec wszystkich Darczyńców, dzięki którym ten wyjazd był możliwy, oraz wobec każdego, kto swoim zaangażowaniem współtworzył Sercańskie Dni Młodych.
-1785925458.jpg)
Pobyt młodzieży z Żółkwi podczas Sercańskich Dni Młodych został sfinansowany dzięki środkom z funduszu „Ofiara na misje tam, gdzie najbardziej potrzeba”.

